29.06.2013

zlikwidować nawis inflacyjny...

... tak zawsze mówiła moja mama jak dostałam jakieś pieniądze jako nastolatka, i pierwsze co robiłam to leciałam do sklepu coś kupić (najczęściej ubrania...)
Teraz jestem trochę w podobnej sytuacji. Pensja spływa na konto i od razu mam ochotę coś sobie kupić. Oczywiście stopuję się nieco, kontrola musi być. Ale są takie rzeczy, które już od jakiegoś czasu chciałam mieć, a teraz w czasie wyprzedaży jest okazja sobie coś zakupić.

W poniedziałek mam wolne, jadę do ambasady PL złożyć dokumenty do nowego paszportu. Czas najwyższy, bo niedługo straci ważność...

Dzisiaj leniwa sobota... leje za oknem, szaro, buro. Jutro szansa na słońce! Nie chcę nic obiecywać, ale może wreszcie pójdę pobiegać... No zobaczymy z jakim leniem się jutro obudzę :)

Wreszcie kupiłam tą poduszkę!


Ręcznie robione przypinki, oprócz tej z chmurką...



Nowa lampa do sypialni! Może kiedyś mój szanowny M. ją zamontuje... A jak nie to sama to zrobię!

Najlepsze kremy do rąk... L'occitane.

24.06.2013

lato! lato!

Znów mięło kilka tygodni od czasu jak tutaj zajrzałam ostatnio. Nie mogę się zorganizować i zaplanować niektórych aktywności.
Praca mi się podoba, team międzynarodowy, trochę  tylko cicho na ołpenspejsie... W mojej poprzedniej pracy w biurze było jak w ulu, tutaj słychać tylko stukot klawiatur. Powoli wdrażam się w poranne wstawanie, reorganizację domowych obowiązków, wypełnianie weekendów po brzegi aktywnościami poza domem.
Ostatnio mieliśmy niespodziewanych gości z Polski. Uwielbiam gości! Super było podyskutować po polsku (mama już nie dzwoni codziennie, więc brakuje mi polskiego)
W zeszłym tygodniu cieszyliśmy się pięknym, gorącym latem... Szkoda, że musiałam spędzić 9h w biurze... ale nie będzie narzekania! Wykorzystaliśmy na maksa nasz taras, w związku ze zmianą sofy wystawiliśmy dwie ikeowskie na zewnątrz. Super się tam przysypiało w czasie gorących wieczorów...

W międzyczasie zrobiliśmy trzy imprezy na tarasie, byliśmy na 2000 metrów npm, dowiedzieliśmy się że mamy darmowe bilety na Paleo Festival, a ja wydałam część swojej pensji na buty i inne takie.
I zakochałam się w albumie Capital Cities!

I muszę dodać... Chwilo Trwaj!

Rzut oka na kilkanaście ostatnich dni...



09.06.2013

Wyzwanie fotograficzne! Dzień siódmy!

Przyznaję się, nie przyłożyłam się do tego wyzwania tak jak powinnam... Opóźnienia, zdjęcia też nie takie jak chciałam. Za miesiąc będzie lepiej :) tymczasem ostatni dzień wyzwania nosi tytuł lato... A tutaj jak na złość pada. 

08.06.2013

Wyzwanie fotograficzne! Dzień szósty!

Dzisiaj tematem są urodziny... Moje były całkiem niedawno a dziś dostałam cudną urodzinową niespodziankę pocztą... 

Wyzwanie fotograficzne! Dzień piąty!

Nieco spóźniona znowu, ale jyż nadrabiam zaległosci... Wczoraj moim oczom ukazał się przepiękny widok. Z okna pociągu mogłam podziwiać przepiękny szczyt Mont Blanc oświetlony porannym słońcem... Ale nie udało mi się zrobić żadnego zdjęcia :( więc pokazuję to co wczoraj udało mi się uwiecznić jako najpiękniejsze... Szwajcarskie widoki :)

06.06.2013

wyzwanie fotograficzne! dzień czwarty!

Czwarty, znaczy czwartek. A to znaczy że już prawie koniec tygodnia pracy, a to oznacza, że własnymi rękami zrobiłam to, czyli bałagan, bajzel lub artystyczny nieład na stole... wstyd!
W sobotę sprzątanie....


05.06.2013

wyzwanie fotograficzne! dzień trzeci!

Dzisiaj ulubiona książka. Nie mogłam się zdecydować, bo za dużo ich jest... Wybrałam tą którą aktualnie czytam, o mojej (prawie) największej miłości - Szwecji.


wyzwanie fotograficzne! dzień drugi!

Małe opóźnienie w fotografowaniu rzeczywistości. W związku ze zmianą życia tutaj, zmieniły się też moje rytuały, bo takie wyzwanie było wczoraj. Powróciłam do porannego oglądania wiadomości, w PL było to TVN24, a tutaj skaczę między CNN a BBC.

03.06.2013

wyzwanie fotograficzne powraca! dzień pierwszy!

Wracamy wyzywać się fotograficznie! Temat dzisiejszy to pięć rzeczy. Ja postanowiłam umieścić pięć rzeczy, które są dla mnie ważne rano. I tak od góry: buziak od męża, wypić herbatę, wysuszyć włosy, umyć  zęby i poczytać 20 minut po francusku.